Mokre liście na jezdni i gorsza widoczność to jesienne zagrożenia zarówno dla kierowców, jak i dla osób poruszających się pieszo lub rowerem. Nawet dobrze znana trasa wymaga wtedy większej uwagi — doświadczenie za kierownicą nie zastąpi dostosowania jazdy do warunków.
Przed przejściem potrzebny jest czas na reakcję
W rejonie przejść kierujący powinni szczególnie uważnie obserwować drogę i jej otoczenie. Przy słabym oświetleniu trudniej zauważyć osobę zbliżającą się do jezdni, a na śliskiej nawierzchni zatrzymanie samochodu może wymagać większego dystansu.
Pieszy przed wejściem na przejście powinien ocenić odległość nadjeżdżającego pojazdu i upewnić się, że kierowca zdąży się zatrzymać. Ostrożność obu stron ma znaczenie zwłaszcza tam, gdzie widoczność jest ograniczona.
Limit na znaku nie wystarczy
Warstwa mokrych liści zmniejsza przyczepność opon. Przy śliskiej jezdni bezpieczna prędkość może być znacznie niższa od dozwolonej. Zwolnienie daje więcej czasu na reakcję, a w razie poślizgu może ułatwić opanowanie auta. Oszczędność kilku minut nie uzasadnia ryzyka wypadku.
Po zmroku warto pomóc innym się dostrzec
Piesi i rowerzyści mogą zwiększyć swoją widoczność dzięki kamizelce lub opasce odblaskowej. Pomocna jest również latarka. Na niedoświetlonych odcinkach i po zapadnięciu zmroku takie wyposażenie pozwala pozostałym uczestnikom ruchu wcześniej zauważyć osobę na drodze i odpowiednio zareagować.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Łęczycy – Portal polskiej Policji
