W Łodzi doszło do skutecznej akcji policyjnej, której efektem było rozbicie siatki handlującej narkotykami. Wszystko zaczęło się od niepozornego zatrzymania w jednej z dzielnic miasta, co doprowadziło śledczych do odkrycia plantacji marihuany niedaleko Strykowa. Dzięki tej operacji zabezpieczono kilka kilogramów nielegalnych substancji.
Operacja policyjna: Od mieszkania do plantacji
Wielostopniowa akcja funkcjonariuszy z Łodzi miała swój początek w jednym z mieszkań, które stało się punktem wyjścia dla dalszych działań. Policjanci natrafili na ślad dużej operacji narkotykowej 7 stycznia 2026 roku, kiedy to podczas rutynowej kontroli na ul. Źródłowej odkryli u 40-letniego mężczyzny znaczną ilość marihuany oraz mniejsze ilości innych substancji odurzających, takich jak haszysz, mefedron i grzyby halucynogenne. To zdarzenie stało się katalizatorem dla kolejnych działań śledczych.
Kontynuując swoje dochodzenie, dwa dni później, 9 stycznia, policjanci przeprowadzili kolejną akcję, tym razem na ul. Tramwajowej w Łodzi oraz w pobliżu Strykowa. W wyniku tych działań zatrzymano 29-latka, który próbował uniemożliwić im wejście do mieszkania, oraz odkryto profesjonalnie zorganizowaną plantację konopi. Na plantacji znaleziono 52 krzewy konopi oraz zaawansowany system oświetlenia i nawadniania, co świadczyło o dużej skali operacji.
Zatrzymania i konsekwencje prawne
Podczas akcji zabezpieczono kilka kilogramów gotowego suszu marihuany, a zatrzymani mężczyźni stanęli przed poważnymi zarzutami. Najmłodszemu z zatrzymanych, który jest obecnie tymczasowo aresztowany, grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Dwóm pozostałym mężczyznom może grozić do 10 lat więzienia. Cała operacja pokazała skuteczność działań policyjnych i determinację w walce z nielegalnym handlem narkotykami.
Źródło: Urząd Miasta Łodzi
