W ostatnich dniach funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej dokonali znaczącego odkrycia w Justynowie, w województwie łódzkim. Policjanci, bazując na uzyskanych wcześniej informacjach, przeprowadzili akcję na jednej z posesji, gdzie podejrzewano obecność narkotyków. Po przybyciu na miejsce i zidentyfikowaniu gospodarza, 30-letniego mężczyzny, policja odkryła jego zaangażowanie w nielegalny proceder.
Nieoczekiwane odkrycia
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami, podejrzany przyznał się do posiadania narkotyków, prowadząc ich do słoika wypełnionego zakazanymi substancjami. Intensywny zapach marihuany unoszący się z wnętrza domu nie pozostawił wątpliwości co do skali działań. W jednym z pomieszczeń znajdowała się nielegalna plantacja konopi, wyposażona w zaawansowane urządzenia jak oświetlenie, wentylacja i ogrzewanie, niezbędne do profesjonalnej uprawy.
Dwóch braci i ich tajemnica
W trakcie dalszych działań do mieszkania przybył brat bliźniak zatrzymanego, który początkowo twierdził, że nie jest świadomy działalności brata. Jednak jego nerwowa postawa wzbudziła podejrzenia policji, które szybko się potwierdziły, gdy w jego pokoju znaleziono dodatkowe dwa krzaki konopi. W obliczu dowodów, zdecydował się przyznać do wspólnej uprawy narkotyków z bratem.
Arsenał w szopie
Śledztwo nie ograniczało się wyłącznie do narkotyków. Policjanci przeszukali także pobliskie pomieszczenia gospodarcze, odkrywając rozmaite rodzaje broni, w tym broń pneumatyczną, strzelby gładkolufowe oraz rewolwery, które wymagały posiadania odpowiednich zezwoleń. Wezwany na miejsce Zespół Minersko-Pirotechniczny dokładnie zbadał znalezisko. Ponadto, zabezpieczono ponad 2200 sztuk amunicji, które okazały się własnością ojca zatrzymanych mężczyzn.
Konsekwencje prawne
61-letni ojciec wraz z synami został zatrzymany przez policję. Jeden z 30-latków musi zmierzyć się z zarzutami dotyczącymi posiadania narkotyków, nielegalnej uprawy konopi oraz produkcji znacznych ilości środków odurzających, co grozi mu karą do 20 lat więzienia. Drugi z braci odpowie za nielegalną uprawę, natomiast ich ojcu postawiono zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania broni i amunicji, za co może grozić do 8 lat pozbawienia wolności. Cała sprawa jest nadzorowana przez Prokuraturę Rejonową Łódź–Bałuty, która w stosunku do podejrzanych zastosowała dozór policyjny.
Interwencja łódzkiej policji skutecznie zakończyła działalność nielegalnej plantacji marihuany oraz uniemożliwiła dalszą nielegalną działalność związaną z bronią.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Łodzi – Portal polskiej Policji
