Zaginione skarby Łodzi wracają do biblioteki po 80 latach

Po ponad 80 latach Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi odzyskała wyjątkowe książki, które zaginęły podczas II wojny światowej. Bezcenna kolekcja, obejmująca dzieła sprzed 1939 roku, znów wzbogaca lokalne zbiory i dokumentuje bogatą historię kulturalną miasta.

Jak odnaleziono zaginione tomy

Do odkrycia historycznego księgozbioru doprowadził przypadek i sumienność Krzysztofa Matuszewskiego, antykwariusza z Gdańska. Podczas wyceny kolekcji przekazanej mu do sprzedaży, zwrócił uwagę na dawne pieczęcie łódzkiej biblioteki. Ta drobna, lecz istotna wskazówka pozwoliła mu ustalić, że przynajmniej część zbioru pochodziła z miejskiej instytucji kultury, z której książki zaginęły w czasie wojny.

Weryfikacja i powrót do Łodzi

Pracownicy biblioteki niezwłocznie przystąpili do badań. Dzięki zachowanym rejestrom Towarzystwa Biblioteki Publicznej sprzed II wojny światowej udało się dokładnie skatalogować odzyskane egzemplarze. To jedyne tego typu dokumenty, które pozwalają współcześnie odtworzyć stan zbiorów sprzed 1939 roku.

Wojenne losy księgozbioru

Podczas okupacji wiele instytucji przechodziło przymusową ewakuację lub traciło swoje dobra. Biblioteka w Łodzi nie była wyjątkiem – część książek przepadła bez śladu, inne uległy zniszczeniu, jeszcze inne rozproszyły się po kraju. Odnalezione teraz egzemplarze przez dziesięciolecia uważano za stracone.

Co powróciło do zbiorów? Konkretne przykłady

Wśród 24 odzyskanych woluminów znalazły się m.in. wydanie „Pamiętników z epoki porozbiorowej” Ludwika hr. De Laveaux (1882), rzadki „Dekameron Polski” z 1830 r. czy dzieło „Kosmos” Aleksandra von Humboldta (1851-52). Największą wartość historyczną i wydawniczą mają przedwojenne utwory Bolesława Prusa z lat 1935-36. Oszacowano, że całość kolekcji warta jest łącznie około 10 tysięcy złotych.

Znaczenie dla historii Łodzi i regionu

Nie tylko zawartość, ale i pochodzenie książek wzbogaca opowieść o dziejach miasta. Wiele z nich nosi stemple Leona Tylla, postaci ważnej dla lokalnych tradycji kolekcjonerskich. To cenny materiał dla osób badających łódzką kulturę książki i życie intelektualne w dwudziestoleciu międzywojennym.

Sprawa dzieła Mickiewicza: odzyskane czy nie?

Wśród woluminów pojawiło się także dzieło Adama Mickiewicza „Kurs literatury sławiańskiéj”, oferowane przez ten sam antykwariat. Choć wiele wskazuje, że pochodzi ono z łódzkiego księgozbioru, nie da się tego jednoznacznie udowodnić – miejsce, gdzie mogła znajdować się pieczęć, zostało uszkodzone. Biblioteka jednak zabezpieczyła i tę książkę, decydując się na jej wykup.

Nowy nabytek: pierwodruk Kasprowicza

Zbiory biblioteki wzbogaciły się także o inne cenne wydawnictwo – pierwszy druk „Bajek, klechd i baśni. Seria pierwsza” Jana Kasprowicza z 1902 roku, ilustrowany przez Stanisława Dębickiego. To ważny przykład polskiej twórczości literackiej z początku XX wieku, który trafia do łódzkiej kolekcji po raz pierwszy.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców?

Powrót książek z czasów przedwojennych to nie tylko sukces muzealników i bibliotekarzy. To okazja, by przypomnieć sobie o bogatej tradycji czytelniczej Łodzi i o trosce o dziedzictwo kulturowe, które przez dekady pozostawało poza naszym zasięgiem. Odzyskane woluminy staną się dostępne dla naukowców, miłośników książek i mieszkańców, którzy chcą poznać historię swojego miasta z bliska.

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego