Poranny koszmar na drogach Sędowa: seria kolizji paraliżuje ruch

Poranny chaos na drogach w Sędowie – kilka powiązanych ze sobą zdarzeń drogowych sparaliżowało ruch i postawiło na nogi wszystkie służby ratownicze w gminie Białaczów. Sytuacja rozegrała się wczesnym rankiem 30 stycznia 2026 roku, kiedy to gwałtowne ochłodzenie sprawiło, że lokalne drogi zamieniły się w pułapkę dla kierowców.

Seria kolizji w jednym miejscu – jak doszło do niebezpiecznych zdarzeń?

Lawina wypadków rozpoczęła się od niegroźnej z pozoru stłuczki: 53-letni kierowca pojazdu marki Iveco, nie dostosowując prędkości do śliskiej jezdni, zderzył się ze Skodą prowadzoną przez młodszego, 22-letniego mężczyznę. To zdarzenie było jedynie początkiem większych problemów, na które szybko musiały zareagować lokalne służby.

Kolejny wypadek z udziałem dzieci – dramatyczne minuty na oblodzonej drodze

Jeszcze zanim policjanci dotarli na miejsce, w tym samym rejonie rozegrała się kolejna niebezpieczna sytuacja. 46-latek kierujący Toyotą, mieszkaniec województwa świętokrzyskiego, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu autobusowi. Autobus marki Irisbus przewoził w tym momencie siedmioro dzieci oraz opiekuna. To właśnie śliska, zlodowaciała nawierzchnia była decydującym czynnikiem, który doprowadził do kolizji, mogącej mieć poważne skutki dla najmłodszych uczestników ruchu.

Strażacy też w tarapatach – seria zdarzeń nie oszczędziła nikogo

Niesprzyjające warunki zaskoczyły nawet ratowników. Zespół Ochotniczej Straży Pożarnej z Końskich, pędząc na ratunek uczestnikom wcześniejszych incydentów, nie uniknął problemów – pojazd strażacki, ślizgając się po nawierzchni, uderzył w stojący na miejscu pusty autobus. W wyniku tych dramatycznych wydarzeń do szpitala trafiło dwóch kierowców: prowadzący Toyotę oraz kierujący autobusem, który w ostatnim momencie zdołał uniknąć bezpośredniego uderzenia, wyskakując do rowu melioracyjnego.

Stan uczestników i działania służb – co dalej z bezpieczeństwem?

Wszyscy kierujący w chwili wypadków byli trzeźwi, co znacznie ograniczyło ryzyko poważniejszych konsekwencji zdrowotnych. Mimo to, sprawcy zostali ukarani zgodnie z przepisami. Policja przypomina, że obecna pogoda – marznące opady i niskie temperatury – sprzyja powstawaniu śliskich, nieprzewidywalnych odcinków, zwłaszcza na mniej uczęszczanych trasach gminy Białaczów.

Komendant lokalnej policji zwraca uwagę, że nawet rutynowy przejazd może okazać się ryzykowny, jeśli zabraknie ostrożności oraz rozwagi przy dobieraniu prędkości i zachowaniu odpowiedniego odstępu od innych pojazdów. Szczególnie dotyczy to okolicznych dróg, gdzie akcje służb mogą zostać utrudnione przez trudne warunki.

Dobre praktyki dla kierowców na zimę

Obecne wydarzenia w Sędowie pokazują, jak łatwo pozornie błaha sytuacja może przerodzić się w poważny kryzys, jeśli nie zostanie zachowana ostrożność. Policja apeluje do wszystkich mieszkańców: dostosowanie prędkości do warunków pogodowych oraz zwiększenie dystansu między pojazdami są kluczowe dla bezpieczeństwa. Należy unikać gwałtownych manewrów, szczególnie na oblodzonej nawierzchni, a w przypadku wystąpienia niebezpiecznych sytuacji – zachować spokój i umożliwić dojazd służbom ratunkowym.

Dzięki szybkiej reakcji ratowników i odpowiedzialnemu zachowaniu uczestników, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Jednak ten dzień na długo pozostanie przestrogą dla wszystkich kierowców z gminy Białaczów i okolic.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Opocznie