Miniony piątek, 29 sierpnia, przed Sądem Okręgowym w Łodzi zakończył się proces Nazariego M., młodego Ukraińca oskarżonego o liczne oszustwa finansowe przy użyciu metody „na blika”. Po wnikliwym rozpatrzeniu sprawy, sąd zdecydował się na karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Warto zaznaczyć, że wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny.
powody wyroku sądowego
Podczas uzasadnienia wyroku, sędzia Agnieszka Szeliga podkreśliła, że zarzuty stawiane Nazariemu M. obejmowały nie tylko oszustwa finansowe, lecz także pranie brudnych pieniędzy. Choć jego rola w przestępstwie była drugoplanowa i nie kontaktował się bezpośrednio z ofiarami, był świadomy swojej działalności przestępczej. Ważnym elementem przy wymierzaniu kary był fakt, że oskarżony nie miał wcześniej konfliktu z prawem oraz przyznał się do winy i współpracował z organami ścigania. Sąd zobowiązał go również do rekompensaty pokrzywdzonym kwotami sięgającymi od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
warunki zwolnienia i ograniczenia
W odpowiedzi na wniosek obrony, sąd zgodził się na zwolnienie Nazariego M. z aresztu, narzucając jednak pewne ograniczenia. Zabroniono mu opuszczania Polski, nakazano oddanie paszportu oraz zobowiązano do regularnego, dwukrotnego w tygodniu, stawiania się na komisariacie.
detale zatrzymania oskarżonego
Do zatrzymania Nazariego M. doszło we wrześniu 2023 roku, kiedy to policja przyłapała go na wypłacaniu z bankomatu cudzych pieniędzy. Przyjechał do Polski kilka miesięcy wcześniej, skuszony wizją szybkiego zarobku, którą nakreśliła mu osoba znana jako Mc Duck. Wyposażony przez niego w telefony, kody blik i karty bankomatowe, Nazarii M. wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy swoim nerwowym zachowaniem na ul. Ogrodowej. Mimo wysokiej temperatury miał na sobie bluzę z kapturem i długie spodnie, co przyciągnęło uwagę policji. W wyniku przeszukania odnaleziono przy nim ponad 25 tys. zł, 150 euro oraz liczne karty bankomatowe i telefony komórkowe.
skala przestępstw finansowych
Nazarii M. usłyszał 18 zarzutów związanych z oszustwami internetowymi, dotyczących wyłudzonych kwot wahających się od 2 do 30 tysięcy złotych. Te działania stanowiły poważne naruszenie prawa i znalazły swoje odbicie w decyzji sądu. Sprawa jest szczególnie istotna w kontekście prewencji wobec coraz powszechniejszych oszustw finansowych przy użyciu nowoczesnych technologii.