Łódź pulsuje w rytmie elektronicznych bitów – trwa Parada Wolności, która w tym roku ma szczególny wymiar. Przez trzy dni, do 31 sierpnia, centrum miasta zamienia się w wielką scenę muzyki techno, a wydarzenie dedykowane jest pamięci Michała „Hazela” Orzechowskiego, legendy łódzkiej sceny klubowej, który odszedł wcześniej w tym roku.
Rekordowa skala wydarzenia w centrum miasta
To, co dzieje się na Piotrkowskiej, przechodzi wszelkie oczekiwania. Trzynaście platform muzycznych rozstawiono na odcinku od placu Wolności do pasażu Rubinsteina – to rekord w historii parady. Każda platforma to osobny świat dźwięków, a łącznie na wszystkich występuje ponad 150 artystów z różnych zakątków Europy.
Wśród platform szczególnie wyróżnia się ta reprezentująca Łódź – została zaprojektowana w klimacie „Ziemi obiecanej”, nawiązując do historii i charakteru naszego miasta. To symboliczne połączenie przeszłości z współczesną kulturą elektroniczną, która tak mocno zakorzeniła się w łódzkim DNA.
Jak wygląda program najbliższych godzin
Sobotnia część imprezy rozpoczęła się o 15:00, gdy hiszpański kolektyw Blackworks wprowadził uczestników w trans europejskiego techno. Muzyka na Piotrkowskiej będzie trwać do 21:30, a następnie cała parada przejdzie do Sport Areny, gdzie około 22:00 rozpocznie się after party – druga odsłona sobotniej zabawy.
Niedzielny finał zaplanowano na 13:00 – ponownie na placu Wolności. To będzie ostatni akord trzydniowego święta, które pokazuje, jak ważne miejsce muzyka elektroniczna zajmuje w kulturalnym kalendarzu Łodzi.
Hołd dla ikony łódzkiej sceny
Tegoroczna Parada Wolności to znacznie więcej niż muzyczna impreza. Całe wydarzenie jest dedykowane Michałowi „Hazelowi” Orzechowskiemu, który przez lata budował łódzką scenę klubową i wprowadzał kolejne pokolenia w świat elektroniki. Jego odejście wcześniej w tym roku było ogromną stratą dla lokalnej społeczności, dlatego parada stała się naturalną formą wspomnienia i celebracji jego dorobku.
Już wczoraj, 29 sierpnia, plac Wolności wypełnił się miłośnikami muzyki elektronicznej, którzy przyszli oddać hołd legendzie i jednocześnie świętować to, co łączy łódzką scenę – pasję do dobrych brzmień i wspólnotę budowaną wokół kultury klubowej.